Cały rynek hazardu można uregulować na nowo

Podczas pracy nad nowelizacją ustawy hazardowej w 2011 r. nie uwzględniono wszystkich konsekwencji wprowadzanych zmian. Dziś można albo przeprowadzić jej dogłębną zmianę, albo też uregulować funkcjonowanie całego rynku na nowo, uważa Robert Mikulski z kancelarii Stopczyk & Mikulski.

„Moglibyśmy głęboko popracować nad tą ustawą. Można też uregulować funkcjonowanie całego rynku na nowo” – powiedział Mikulski podczas debaty eksperckiej zorganizowanej przez agencję ISBnews.

Wskazał, że nowelizacja była pisana „pod wpływem emocji”, nie było zdroworozsądkowego ocenienia, co tak naprawdę się stało. Wpływał na to fakt, że odbyła się „rozmowa na cmentarzu”.

„Biorąc pod uwagę, jak szybko przygotowano tę ustawę, trzeba podkreślić, że zawsze trzeba przewidzieć skutki danej regulacji: w jaki sposób przełożą się na sposób prowadzenia biznesu, jakie będą koszty społeczne. Jest jeszcze kwestia konstytucyjna – czy dwutygodniowe vacatio legis było tu wystarczające?” – pytał mecenas.

Według niego, z pewnością można lepiej egzekwować prawo – np. izby celne mogłyby pracować bardziej efektywnie.

„Tu jest potrzebna praca u podstaw – pokazanie, że to nie jest specjalnie bardziej szkodliwe niż inne rodzaje działalności” – powiedział Mikulski.

Czytaj całość na: pb.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.