Kasyno ma być wolne od tytoniu

Rzeszowski sanepid uznał, że kasyno w Rynku łamie zakaz palenia papierosów w lokalach gastronomicznych i wszczął przeciwko właścicielom postępowanie administracyjne – takie są efekty publikacji „Gazety”.


Pracownicy sanepidu skontrolowali kasyno w ubiegłym tygodniu. Stwierdzili, że kompleks gier o powierzchni ok. 280 m kw. z wydzielonym bufetem, kasą, kantorem, toaletami przeznaczony jest dla osób palących. Natomiast niepalący mają do dyspozycji jedynie 32 m kw. Sanepid uznał, że takie rozwiązanie jest próbą obejścia przepisów Ustawy o zakazie palenia.

– Zostało wszczęte postępowanie administracyjne, bo przepisy ustawy zakazujące palenia w lokalach gastronomicznych mówią, że należy wydzielić część dla palaczy, a nie dla niepalących, tak jak jest w przypadku tego kasyna. Będzie wydana decyzja zakazująca palenia tytoniu w części ogólnodostępnej lokalu. Zanim się to stanie, to właściciele kasyna będą mogli się odnieść do naszych zastrzeżeń – mówi „Gazecie” Maria Banaszkiewicz, szefowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Mariusz Grzejszczak, dyrektor marketingu warszawskiej firmy ZPR, która prowadzi kasyno na rzeszowskim Rynku, we wtorek początkowo mówił nam tak: – Sanepid odebrał lokal w Rzeszowie, mając świadomość, jak to wszystko wygląda. Wydaje mi się, że jakbyśmy coś omijali, to po prostu nie dostalibyśmy na to zgody.

Kasyno w Rzeszowie działa od marca ub.r. Kilka godzin później, gdy znaliśmy wyniki kontroli sanepidu w lokalu, znów skontaktowaliśmy się z Mariuszem Grzejszczakiem z ZPR. – Dostosujemy się do decyzji sanepidu, jeśli będzie ona ostateczna – zapowiada.

O problemie z paleniem tytoniu w kasynie napisaliśmy kilka dni temu. Zaalarmował nas klient, który twierdził, że kasyno obchodzi zakaz palenia tytoniu, wydzielając niewielką część dla osób niepalących. „Dlaczego inne kasyna i lokale musiały się dostosować do ustawy, a to w Rzeszowie nie? Dlaczego inni właściciele lokali rozrywkowo-gastronomicznych musieli spełnić wymogi prawa, a rzeszowskiego kasyna to prawo nie obowiązuje? Kto w rzeszowskim sanepidzie zgodził się na zaakceptowanie tak skandalicznych warunków i dlaczego to zrobił? Czy prawo nie jest jednolite dla wszystkich?” – pytał.

Sanepid tłumaczył się, że w chwili odbierania kasyna klientów nie było w środku, a pracownicy stacji sprawdzali tylko, czy lokal spełnia wymogi higieniczne dla żywności.

Podobny przypadek jak w Rzeszowie kilka miesięcy temu był w jednym z warszawskich kasyn. Sąd administracyjny stwierdził, że wydzielenie niewielkiej części dla niepalących to obchodzenie przepisów.

rzeszow.gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.