Przyszły sezon bez wyścigów?

Pod rządami dyrektora Jerzego Pękalskiego tor wyścigów konnych pogrążył się w organizacyjnym chaosie. O przyszłorocznym sezonie nie wiadomo kompletnie nic: ile będzie gonitw, pieniędzy na nagrody, kto będzie prowadził zakłady.

 

 

Pękalski jest szefem Partynic od stycznia tego roku. Stanął na czele nowej, powołanej przez miasto instytucji pod nazwą Wrocławskie Centrum Sportu, Hippiki i Rekreacji.

Powstała ona z połączenia Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych oraz Młodzieżowego Centrum Sportu.

Obejmując szefostwo, Pękalski ogłosił, że chce wzmocnić partynicki tor. Zaczął dobrze, bo na Partynice wróciły konie pełnej krwi angielskiej, tak zwane folbluty, specjalnie hodowane do gonitw.

Do dziś jednak nie przedstawił obiecanej wiosną tego roku kompleksowej strategii rozwoju wyścigów we Wrocławiu. Miała być wdrażana od 2013 roku.

czytaj dalej na wroclaw.gazeta.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.