Zabezpieczono automaty do gier

Cztery działające bez zezwolenia automaty do gier hazardowych należące do pseudokibiców jednej z krakowskich drużyn zabezpieczyli funkcjonariusze Policji i służby celnej. Urządzenia użytkowano w jednym z lokali w Prokocimiu.

Policjanci z Komisariatu 6 Policji wspólnie z celnikami skontrolowali znajdujący się w krakowskim Prokocimiu salon gier w piątek (25.04) po południu. Na miejscu ujawnili cztery włączone i gotowe do gry urządzenia. Automaty oznaczone były informacją, że nie podlegają regulacjom ustawy o grach hazardowych.

Przeprowadzone przez funkcjonariuszy oględziny, w trakcie których odtworzono też gry na tych urządzeniach, wskazały jednak na możliwość uzyskania wygranych rzeczowych i losowy charakter samych gier. Automaty działały więc nielegalnie. Dodatkowo na automatach wywieszono informację, że pieniądze z wygranych wypłacają pracownicy, co wskazuje, że w lokalu realizowane były wygrane pieniężne. Potwierdziła to zabezpieczona na miejscu dokumentacja rozliczeniowa oraz pieniądze – 1300 złotych.

Zabezpieczono również spraye wraz z szkicami i formami świadczącymi o przynależności właściciela do środowiska pseudokibicowskiego. Właścicielem klubu gier jest 27 latek – notowany czynny pseudokibic jednego z krakowskich klubów piłkarskich.

Czytaj całość na: policja.pl

O Autorze

1 thought on “Zabezpieczono automaty do gier

  1. No to koleś ma pozamiatane: za hazard to z 5 lat, ale w kumulacji z kibicowaniem – 25 lat bankowo! Oto dowiedzieliśmy się, że w Krakowie obok legalnego hazardu zakazane jest też posiadanie sprayu oraz form do malowania…
    Ale dla pocieszenia news z Pomorza: podobno dzisiaj (wtorek) rano wesołe zielone stado podjechało pod jeden z salonów gier na automatach dwoma busami i… wyładowali z nich kilkanaście maszyn, które sprawnie odnieśli do lokalu, ustawiając je tam, gdzie wskazywała im obsługa 🙂 Cała heca wzięła się stąd, że kilkanaście dni wcześniej ta sama zielona ekipa, tymi samymi busami przyjechała urządzenia zatrzymać. Niestety – bydlak prokurator nie zrozumiał potrzeby chwili czy coś i nie dość że odmówił zatwierdzenia tego zatrzymania, to jeszcze nakazał zielonym maszyny odwieźć do tego miejsca, z którego je zabrali!!! Taka kompromitacja, takie upokorzenie…
    Nie wiem, czy to jest prawda, bo w mediach niczego takiego przecież nie opiszą. Jeśli więc ktoś ma więcej informacji na ten temat – piszcie. Może zresztą Redakcja zapyta w UC Gdynia, czy to prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.