Siłowe wejście do lokalu z automatami do gier

policja

Sceny niczym z filmu sensacyjnego rozegrały w budynku przy ulicy Solidarności w Szczytnie. Do znajdującego się tam salonu z automatami do gier próbowali dostać się policjanci. Pracownik nie chciał im jednak otworzyć. Na pomoc wezwali strażaków. Przy ich pomocy funkcjonariusze siłowo dostali się do pomieszczeń. Czego tam szukali?


Rzeczniczka szczycieńskiej policji sierżant Izabela Cyganiuk jest dość oszczędna w udzielaniu informacji.

– Wejście do tych pomieszczeń miało związek z rozbojem, do którego doszło w nocy z 3 na 4 stycznia około godziny 4 rano właśnie na ulicy Solidarności – mówi. – Funkcjonariusze mieli uzasadnione podejrzenie, że jeden ze sprawców mógł się właśnie tam ukrywać.

Policjanci na razie nie chcą zdradzać szczegółów, bo zdarzenie było poważne i nadal trwają czynności, mające pozwolić ująć sprawcę bądź sprawców pobicia. Z naszych ustaleń wynika, że poszkodowanym był 47-letni mężczyzna. Napastnicy mieli bić go kijem bejsbolowym i straszyć pozbawieniem życia nożem. 47-latek trafił do szpitala.

Funkcjonariusze weszli do lokalu z automatami do gier, bo mieli informacje, że właśnie tam może ukrywać się napastnik. Pierwsze drzwi do loku były otwarte. Drugie były jednak zamknięte i „strzegła” ich kamera.

Całość czytaj na: tygodnik.szczytno.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *