Stolica hazardu? Las Vegas straciło koronę

Las Vegas – miasto stu kasyn, tysięcy pokojów hotelowych i milionów turystów – nie jest już światową stolicą hazardu. To kolejna oznaka tego, że w XXI w. za wszystkim, co wielkie, kryją się Chińczycy.

 

Jeszcze kilka lat temu Makau było nazywane mianem „Las Vegas Dalekiego Wschodu”. Dziś dla byłej portugalskiej kolonii (w 1999 r. przekazanej Chinom) i drugiego obok Hong Kongu specjalnego regionu administracyjnego Chińskiej Republiki Ludowej takie określenie to niemal zniewaga.

Wystarczy spojrzeć na suche fakty. Jak wyliczyli analitycy Morgan Stanley, w ubiegłym roku każdy odwiedzający Makau zostawił tam średnio 1354 dolary, co dało sumaryczne przychody rzędu 38 mld dolarów (+13,5% rdr). Dla porównania, w Las Vegas ten kluczowy dla branży hazardowej wskaźnik wyniósł w 2012 r. jedynie 156 dolarów, co dało kasynom z największego miasta Nevady łącznie 6,2 mld dolarów przychodu.

Czytaj całość na: bankier.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.